01
Co zobaczyłem u firm, które przyszły do mnie od innej agencji
Zanim przejdę do kryteriów, dwa przypadki z ostatnich miesięcy. Obie firmy płaciły za „pozycjonowanie w AI” i obie trafiły do mnie z tym samym problemem: nie potrafiły powiedzieć, co z tej współpracy mają.
Raporty pełne wykresów, ale bez klientów
Pierwszy klient co miesiąc dostawał raport z „widocznością” i wykresem wyświetleń z Google Search Console. Liczby rosły, tylko że nie przekładały się na wejścia na stronę ani na zapytania. Wyświetlenia przy frazach, na które nikt nie klika, i ogólny wskaźnik widoczności łatwo pokazać jako sukces, bo zawsze da się znaleźć coś, co wzrosło. Z biznesowego punktu widzenia raport nie mówił nic.
Artykuły sponsorowane, których Google nie widział
Drugi klient opłacał publikacje sponsorowane, które miały budować obecność marki w źródłach AI. Kiedy je sprawdziłem, okazało się, że część stron, na których się ukazały, w ogóle nie była zaindeksowana. Tekst, którego nie ma w indeksie wyszukiwarki, nie trafi też do odpowiedzi Google AI Mode ani do wyników, które przegląda ChatGPT. Do tego firma nie miała dostępu do własnego Google Search Console, więc nie mogła niczego zweryfikować. Zapytana przeze mnie o wyniki dotychczasowej współpracy, po prostu nie wiedziała, co odpowiedzieć.
Trzeci schemat powtarza się w rozmowach z kolejnymi firmami: abonament 5000 zł miesięcznie, za który agencja publikuje jeden artykuł tygodniowo i kupuje jeden link warty ok. 100 zł. Taki zakres może mieć sens jako część pracy, ale nie uzasadnia takiej kwoty i nie ma wiele wspólnego z widocznością w AI. Dlatego zawsze proś o rozpisanie, na co konkretnie idzie Twój budżet.
02
Agencja GEO, AEO czy AI visibility: czego właściwie szukasz?
Te nazwy krążą wymiennie i opisują jedną usługę: sprawienie, żeby ChatGPT, Gemini, Google AI Mode czy Perplexity znały Twoją firmę i wymieniały ją, gdy klient prosi o rekomendację. GEO (Generative Engine Optimization) to termin z badań naukowych, AEO (Answer Engine Optimization) wywodzi się z optymalizacji pod gotowe odpowiedzi w wyszukiwarkach, a „AI visibility” częściej pada w anglojęzycznych ofertach i narzędziach.
Zamiast nazwy sprawdzaj zakres. Rzetelna usługa obejmuje cztery obszary: pomiar widoczności na wielu pytaniach, analizę źródeł, z których korzystają modele, pracę nad stroną (dostęp botów, treści, dane strukturalne) i zdobywanie obecności w miejscach zewnętrznych. Jeśli w ofercie brakuje któregoś z nich, zapytaj, kto i jak go pokryje.
03
Czy istnieją agencje specjalizujące się w widoczności w AI?
Tak, choć rynek jest młody i mało kto robi to dłużej niż dwa lata. W Polsce spotkasz trzy typy wykonawców, a każdy ma inne mocne strony.
| Typ wykonawcy | Mocne strony | Na co uważać |
|---|---|---|
| Agencja SEO, która dodała GEO do oferty | Zaplecze techniczne, link building, zespół do treści | Czy GEO to osobna metoda z własnym pomiarem, czy przemianowany pakiet SEO |
| Wyspecjalizowany konsultant albo mały zespół | Bezpośredni kontakt z osobą, która prowadzi projekt, świeża wiedza o modelach | Przepustowość przy dużej produkcji treści i ciągłość, gdy konsultant jest niedostępny |
| Dostawca narzędzia do monitoringu z usługą | Dużo danych i dobry pomiar | Czy po raporcie ktoś faktycznie wdroży zmiany i zdobędzie źródła |
04
Kryteria wyboru agencji do optymalizacji pod AI
Przy porównywaniu ofert patrzyłbym na siedem rzeczy, mniej więcej w tej kolejności:
1. Pomiar na dziesiątkach pytań, powtarzany w czasie
Odpowiedzi modeli zmieniają się z dnia na dzień, więc pojedynczy zrzut ekranu nic nie dowodzi. W pomiarach w PromptEye widzę, że projekt mierzony na 10 promptach potrafi zmienić wynik nawet o 38% w ciągu jednego dnia, choć nikt nic na stronie nie ruszał. Stabilny obraz daje dopiero ponad 20 promptów, a najlepiej 20 na każdą kategorię produktową lub usługową. Dobry wykonawca mierzy w ten sposób, w kilku asystentach, wielokrotnie, i pokazuje trend, a nie jedną liczbę.
2. Wiedza, skąd AI bierze odpowiedzi w Twojej branży
Każda kategoria ma swój zestaw cytowanych stron: rankingi, portale branżowe, fora, katalogi. Wykonawca powinien je znać albo umieć ustalić i na tej podstawie zaplanować działania.
3. Wyniki w AI, nie tylko w Google
Case study z samym wzrostem ruchu z wyszukiwarki to za mało. Szukaj danych o udziale marki w odpowiedziach asystentów, cytowaniach albo ruchu i leadach z AI.
4. Solidne SEO pod spodem
Google AI Mode i AI Overviews korzystają z indeksu Google, a ChatGPT i Perplexity przeszukują sieć na bieżąco. Bez technicznie zdrowej strony i autorytetu domeny GEO nie ma na czym stanąć.
5. Plan pozyskania źródeł zewnętrznych
Większość efektu w AI daje obecność marki poza własną stroną. Zapytaj, w jakich konkretnie miejscach wykonawca chce Cię umieścić i jak to zrobi.
6. Przejrzyste raportowanie
Raport powinien pokazywać te same prompty co miesiąc, udział konkurencji i listę wykonanych działań, tak żebyś widział związek między pracą a wynikiem.
7. Uczciwe warunki umowy
Przy usłudze, której efekty widać po dwóch–trzech miesiącach, roczna umowa bez możliwości wypowiedzenia przerzuca całe ryzyko na Ciebie.
05
Pytania do wykonawcy przed podpisaniem umowy
| Pytanie | Dobra odpowiedź | Sygnał ostrzegawczy |
|---|---|---|
| Na ilu pytaniach i jak często mierzycie widoczność? | Co najmniej 20 promptów na kategorię oferty, kilka modeli, pomiar cykliczny w narzędziu | „Sprawdzamy ręcznie kilka zapytań raz w miesiącu” albo 10 promptów na całą firmę |
| Które źródła cytuje AI w mojej branży? | Konkretne przykłady stron albo propozycja, jak to ustalić w audycie | Ogólniki o „budowaniu autorytetu” |
| Jaki wynik osiągnęliście u klienta, który startował od zera? | Liczby przed i po, okres, modele i liczba promptów | Tylko wzrost w Google albo brak liczb |
| Co dokładnie zrobicie w pierwszych trzech miesiącach? | Plan: pomiar, audyt, poprawki na stronie, lista źródeł do zdobycia | „Zaczniemy od optymalizacji i zobaczymy” |
| Kto będzie prowadził mój projekt? | Imię i nazwisko osoby z doświadczeniem w GEO | Opiekun, który przekazuje pytania dalej |
| Czy dostanę dostęp do Search Console, analityki i narzędzia pomiarowego? | Tak, konta są na Twojej firmie, a wykonawca dostaje do nich uprawnienia | Dane tylko w raportach agencji, bez wglądu w źródło |
| Na co dokładnie idzie miesięczny budżet? | Rozpisanie godzin, publikacji, linków i narzędzi z kosztami | Jedna kwota za „kompleksową obsługę” bez szczegółów |
| Jak sprawdzę, że opłacone publikacje działają? | Lista adresów z potwierdzeniem indeksacji i informacją, czy AI je cytuje | Brak listy albo publikacje w serwisach, których nikt nie odwiedza |
| Kto wdroży poprawki techniczne na stronie? | Ustalenie na starcie: Twój developer, developer wykonawcy albo podział zadań, z jasną informacją, których technologii wykonawca nie obsłuży | Lista zaleceń bez planu, kto i kiedy je wdroży |
| Co się stanie, jeśli po kwartale nie będzie efektów? | Analiza przyczyn, zmiana planu albo możliwość zakończenia współpracy | Odpowiedź sprowadzająca się do „trzeba poczekać rok” |
06
Czerwone flagi w ofertach pozycjonowania w AI
Najbardziej uważałbym na złotoustych sprzedawców. Obietnice, które słyszeli moi klienci przed przyjściem do mnie, brzmiały świetnie, ale rozbijały się o proste rachunki:
- Wyniki po miesiącu w branży finansowej. W finansach odpowiedzi AI opierają się na porównywarkach, dużych portalach i mediach finansowych z długą historią, a obecność w nich buduje się miesiącami. Pierwszy miesiąc to tam zwykle czas na pomiar, audyt i plan, a nie na efekty.
- Abonament 2000 zł miesięcznie i obietnica 20 000 wejść w trudnej branży. Za taką kwotę nie da się jednocześnie mierzyć widoczności, przygotowywać treści i zdobywać publikacji w źródłach, które cytuje AI. Taka obietnica oznacza zwykle, że wykonawca liczy na to, że nikt jej potem nie rozliczy.
- Gwarancja pierwszego miejsca w ChatGPT. W odpowiedziach modeli nie ma stałych pozycji, więc nikt nie może jej obiecać.
- GEO sprowadzone do pliku llms.txt i dopisanej nazwy w pakiecie SEO. Sam llms.txt nie sprawi, że model zacznie polecać markę.
- Raport złożony z kilku zrzutów ekranu bez metodologii i bez porównania z konkurencją. Przy wahaniach sięgających kilkudziesięciu procent dziennie wzrost z jednego zrzutu może być zwykłym przypadkiem.
- Teksty wygenerowane przez AI i wrzucone na stronę bez wkładu eksperta i bez redakcji. Modele cytują treści z informacjami z pierwszej ręki, a nie kolejne przeróbki tego, co już istnieje, więc taki content nie daje przewagi ani w Google, ani w odpowiedziach asystentów.
- Ukryte instrukcje dla modeli na stronie albo w treści. To manipulacja, którą platformy coraz lepiej wykrywają, i ryzyko dla reputacji marki.
- Kupowanie fałszywych wpisów na Reddicie i forach. Społeczności szybko je demaskują, a negatywny wątek o marce zostaje w źródłach AI na długo.
- Brak dostępu do własnego Google Search Console i analityki. To Twoje dane, a bez nich nie zweryfikujesz żadnego raportu.
- Raport oparty na wyświetleniach i ogólnej „widoczności”, w którym nie ma ruchu, zapytań ani sprzedaży.
- Artykuły sponsorowane w serwisach, których Google nie indeksuje. Sprawdzisz to, wpisując w wyszukiwarkę adres artykułu albo jego tytuł w cudzysłowie.
- Abonament, którego nie da się rozpisać na konkretne działania i ich koszt.
07
Jak sprawdzić case studies z pozycjonowania w AI
Wyniki w AI łatwo podkoloryzować, bo mało kto wie, jak je czytać. Zanim uwierzysz liczbie w ofercie, sprawdź, czy wiesz:
- jaki był punkt startu i w jakim czasie nastąpiła zmiana,
- na ilu promptach i w których modelach mierzono widoczność,
- czy pytania dotyczą wyboru dostawcy, czy tylko nazwy marki (te drugie są dużo łatwiejsze),
- czy wynik przełożył się na ruch, zapytania albo sprzedaż,
- czy możesz porozmawiać z klientem albo sam zadać asystentom pytania z case study.
Przykład z mojej praktyki: software house Vazco miał na starcie 0% widoczności we wszystkich modelach. Po dwóch miesiącach średnia wynosiła 20%, a w Gemini 43%, mierzone na tych samych promptach w PromptEye. Tak opisany wynik da się sprawdzić i porównać z innymi ofertami.
08
Kiedy pozycjonowanie w AI nie ma sensu
Uczciwy wykonawca nie bierze każdego zlecenia. Ja odmawiam restauracjom, małym hotelom w dużych miastach i bardzo lokalnym firmom, które mają w okolicy niewielką konkurencję. Ich klienci wybierają głównie w Mapach Google, po zdjęciach i opiniach, a koszt stałej pracy nad widocznością w AI zwykle się tam nie zwraca.
Takim firmom polecam coś prostszego i tańszego: dopracowaną wizytówkę w Google, regularnie zbierane opinie i aktywne profile w mediach społecznościowych. Asystenci AI przy pytaniach o lokalne miejsca i tak w dużej mierze korzystają z tych danych. Jeśli agencja proponuje pełny abonament GEO kawiarni z jednego osiedla, to też jest sygnał ostrzegawczy.
09
Freelancer, agencja czy zespół in-house?
Agencja sprawdzi się, gdy razem z GEO potrzebujesz dużej produkcji treści, kampanii reklamowych i social mediów w jednym miejscu. Specjalista albo mały zespół to dobry wybór, jeśli priorytetem jest widoczność w AI i chcesz rozmawiać bezpośrednio z osobą, która projekt prowadzi. Własny zespół ma sens w dużych firmach, ale na start zwykle potrzebuje zewnętrznej konsultacji, żeby nie uczyć się metodą prób i błędów.
Często najlepiej działa model mieszany: zewnętrzny specjalista odpowiada za strategię, pomiar i źródła, a Twój marketing wdraża zmiany na stronie i pisze treści według wytycznych.
10
Ile kosztuje agencja GEO?
Ceny na rynku są bardzo rozstrzelone, od kilkuset złotych za jednorazowy raport po kilkanaście tysięcy miesięcznie w dużych agencjach. Zamiast szukać najtańszej oferty, porównuj, co jest w środku: liczbę mierzonych promptów, częstotliwość raportów, zakres prac na stronie i liczbę publikacji w źródłach zewnętrznych.
U mnie audyt widoczności marki w AI zaczyna się od 999 zł netto, audyt GEO od 4 999 zł netto, konsultacje od 299 zł netto za godzinę, a stałe pozycjonowanie w AI od 3 999 zł netto miesięcznie, bez minimalnego okresu umowy. Pełny cennik z tym, co wpływa na wycenę, opisuję we wpisie o kosztach pozycjonowania w AI.
11
Kto w Polsce zajmuje się pozycjonowaniem w AI?
Nie publikuję rankingu agencji, bo jako uczestnik rynku nie byłbym w nim bezstronny. Mogę opisać, jak pracuję sam: SEO zajmuję się od 2018 roku, widocznością w AI od 2024, a jako współzałożyciel PromptEye na co dzień analizuję, dlaczego modele wybierają jedne marki i pomijają inne. Projekty prowadzę osobiście, od pomiaru po publikacje w źródłach.
Każdą współpracę zaczynam od audytu strony i audytu widoczności marki w AI. Już na tym etapie ustalamy, kto wdroży poprawki techniczne. Jeśli masz własnego developera, przygotowuję dla niego specyfikację. Jeśli nie, pracuję z developerem, z którym współpracuję na stałe, ale mówię wprost, że nie każdą technologię i nie każdy system poprawi. Wtedy szukamy rozwiązania, zanim zalecenia trafią do szuflady.
Niezależnie od tego, z kim porozmawiasz, zadaj każdemu te same pytania z tabeli powyżej i porównaj odpowiedzi. To najszybszy sposób, żeby oddzielić doświadczenie od marketingu.
